Zapakowała do małej walizki potrzebne rzeczy: sukienkę, bieliznę, pantofle i tani naszyjnik z pereł, który Sammy nosiła do swoich „dobrych ubrań". .

- Wtedy, za pierwszym razem, kiedy rozmawialiśmy o słowach i nazwiskach, o ich znaczeniu, mówiliśmy także o pańskim - rzekł Zarif. - Thorne. Jak cierń. Mały, kłujący i trudno się go pozbyć.. - Proszę pójść z nami, sir.. Skalpel w ustach Reda.. I właśnie teraz był bardzo rozżalony. Na jakiegoś nędzarza i nędznika, który zabrania mu wytrzeć o swoją brudną szmatę letnie, drogie buty!. Musimy to robić.. - Mówiłam sobie zawsze, że on może mieć problemy - odparła w końcu - ale że nie. — Przykłady proszę — zażądał Kruger w momencie, gdy Ulbrick przerwał, by zaczerpnąć powietrza.. Słońce przygrzewa bardzo mocno. Popielski poci się w swoim ciemnym garniturze. Mimo upału nie ma nikogo na kąpielisku. Woda w basenie faluje, a blask słońca iskrzy się na niej niebezpiecznie. On się jednak nie boi tego iskrzenia. Jest świadom, że to, co przeżywa, jest snem, nierzeczywistą wizją. Mógłby się nawet uszczypnąć, a i tak by nic nie poczuł, bo wszystko wokół, włącznie z nim samym, to tylko platońskie cienie i odbicia rzeczy. Nie jest jednak sam na kąpielisku. Na wysokiej wieży stoi człowiek. Szykuje się do skoku i macha ręką do komisarza. Potem skacze, wykonując w powietrzu zgrabną śrubę. Wpada do basenu, a woda, wypchnięta jego ciałem, tryska wokół jak fontanna. Popielski podbiega do brzegu i z niepokojem czeka, aż skoczek wypłynie. Woda powoli nieruchomieje i staje się twarda jak zastygła lawa. Nie przebija jej nic. Żadna ręka nurka, żadna głowa skoczka. Popielski ściska palcami swoją skórę na przedramieniu. I wtedy czuje ból własnego, rzeczywistego uszczypnięcia.. Zostawszy starą panną.. Płomień zapalniczki robi się większy, gdy pociera krzemień. Reguluje gaz i zapala papierosa..