Ś.: Było dyskutowane. .

Kiedy skończyłem kopiowanie, otrzymałem długą listę słów bez znaczenia, po prostu szereg liter połączonych ze sobą. Natychmiast zrozumiałem, że to jedno zabezpieczenie więcej. Tekst był nie tylko pisany cudownym światłoczułym atramentem, ale jeszcze w dodatku zakodowany.. - Proszę się przedstawić - powiedział do słuchawki. - I jeszcze raz powtórzyć, co ma mi pan do zakomunikowania! Przepraszam, ale się zamyśliłem.... - Nic konkretnego, pani detektyw, poza tym, że wylot lufy znajdował się dalej. Rozkaz, który przygnał tu te handlowe jednostki, nie został wydany w pozbawionej okien komórce Pentagonu; nie było notatki anonimowego urzędnika państwowego czy trzeciorzędnego sztabowca bez twarzy. O, nie. Rozkaz, który wysłał je w rejs ku południowemu wybrzeżu Kuby, pochodził z Białego Domu – z samego końca łańcucha pokarmowego.. - Nie w mojej obecności.. — Ejże, panowie — odezwał się sierżant Finch, który wszedł z tarasu i zmierzał na środek pokoju. — Jeśli jest to kolejna dywersja, powinniście wiedzieć, że nie zrobi na mnie w ogóle wrażenia.. Nie nalegała. Poprawiła chustkę na głowie i zawróciła ku domowi. W drodze powrotnej prawie wcale nie rozmawiali. Franek wszystko, co usłyszał, i to, czego się tylko domyślał, usiłował sobie ułożyć w jakąś logiczną całość, Magda zaś zastanawiała się nad tym, dlaczego w ostatnich dniach krowy zaczęły dawać chudsze mleko..